niedziela, 11 listopada 2012

Po domu...

A oto moja odzież domowa.
Jak tylko zobaczyłam te buty w sklepie to nie mogłam się im oprzeć, z kolei domowe spodnie mojej kuzynki (http://londonblondee.blogspot.com/) tak mnie zainspirowały, że postanowiłam kupić podobne. Brakuje tylko bluzy z akcentami skandynawskimi i zakolanówek z reniferem!
Taka właśnie jestem "po domu". Do tego rozmierzwione włosy i 0% makijażu, którego nie uwieczniłam na zdjęciach. Całość kupiłam w sklepie F&F (dostępne również w TESCO na dziale odzieżowym).



13 komentarzy:

  1. Spodnie wyglądają jak piżamka :) świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zostałaś otagowana zapraszam:)
    http://efffastyl.blogspot.com/2012/11/tag.html

    OdpowiedzUsuń
  3. nice blog ^^ loves it))

    follow me and i will follow you)
    http://amenfashion-christy.blogspot.cz/

    xoxo Christy

    OdpowiedzUsuń
  4. przeurocze papcie:)fajnie tu u Ciebie:) a w wolnej chwili zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaaaaaaaaaaa! ale fajne kapcioszki :D ja po domu tez latam w jakiś takich ciepłych misiach

    http://ashplumplum.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń